W szale tworzenia bombek choinkowych zupełnie zapomniałam podzielić się fotkami rezultatów swojej pracy. Zawsze mam tak, że maluję bombki do ostatniej chwili, czasami nawet nie zdążę, lub zapomnę zrobić zdjęcie i potem żałuję, bo nie mam uchwyconych tych najpiękniejszych. Jakość zdjęć pozostawia wiele do życzenia, ale żaden ze mnie fotograf, a ozdoby choinkowe ciężko uchwycić tak, by oddać w pełni ich urodę. Korzystając więc z tego, że śnieg jeszcze za oknem, choinki w niektórych domach jeszcze stoją, a mróz jeszcze trzyma- wrzucam dziś moje malowane bombki 2016.

 

Dodaj komentarz